wyszeptane-przez-czas.blog - archiwum: bieganina co dnia, bez wytchnienia
Strona g³ówna




bieganina co dnia, bez wytchnienia



Szczegolnie wieczory sa samotne, bo juz przyzwyczailam sie przez lato, zespedzamy je razem.
A teraz sama siedze w pokoju, w ktorym jeszcze czuje sie obco, sama jem kolacje co wieczor, no, chyba ze jest czwartkowa impreza... Ale sama. Co woeczor, a wieczory byly przeciez tylko nasze.
Za to dni spedzam energicznie. Chodze na wszystki mozliwe zajecia, bo jeszcze nie moge sie zdecydowac, ktore wybrac. A wierzcie mi, jest ich sporo i zajmuja mnustwo czasu, bo moge wybierac z 1,2,3 roku i z magisterskich tez. Tacy mili sa dla ERASMUSOW!!!;):):p 2 tygodnie biegania i ogladania, a potem zaczne zajecia juz tak na powaznie. Hmmm milo jest sluchac wykladu po francusku. Niektore z nich bramia jak kolysanki do snu. Wtedy chwilami nie wiem, czy to sprawka tego jezyka, czy wykladowcy... Na szczescie ku woli skupienia, rozumiem te wyklady.:)
wyszeptane-przez-czas 2006-10-03 11:26:22
skomentuj (1)